Artykuły,Publicystyka

A. Brona: Wątki azjatyckie w wystąpieniu ministra Schetyny

23 kwietnia 2015 roku minister Grzegorz Schetyna po raz drugi przedstawił informację rządu o priorytetach polityki zagranicznej Polski. Odbyło się to niecałe pół roku po poprzednim tzw. exposé, które jak żadne inne wystąpienie ministra spraw zagranicznych w Sejmie RP po 1989 roku podkreślało znaczenie relacji z państwami Azji i Pacyfiku. Jak wygląda wizja polityki państwa wobec tego regionu w najbliższym roku?

Główny powód rozwijania kontaktów z państwami pozaeuropejskimi został ujęty w jednym zdaniu: „Lepsze zakotwiczenie polskiej gospodarki i polskiego biznesu w globalnym systemie współpracy zapewni Polsce dodatkowy impuls rozwojowy po 2020 roku, gdy dobiegnie końca obecna perspektywa finansowa Unii Europejskiej, prawdopodobnie ostatnia tak korzystna dla naszego kraju”. Dalej postawiony został jasny wybór: albo Polska zbuduje silne relacje z państwami pozaeuropejskimi, albo będzie skazana na marginalizację w świecie. Przesłanie, które powinniśmy kierować wobec państw pozaeuropejskich, opiera się na czterech filarach: akcentowaniu potrzeby modernizacji i transformacji, regionalnej integracji, równości, suwerenności i integralności państw oraz dialogu międzycywilizacyjnym. Według szefa MSZ, aby ta polityka była efektywna, potrzebne jest budowanie relacji dwustronnych, aktywny udział w kreowaniu polityki UE, współpraca z organizacjami regionalnymi oraz budowanie konsensusu – nie tylko w środowisku politycznym, ale także samorządowym, naukowym i gospodarczym. Jako kluczowe minister Schetyna wskazał wsparcie dla zagranicznych działań samorządów, które promują kręgosłup polskiej gospodarki – małe i średnie przedsiębiorstwa. Padła również zapowiedź przeglądu podpisanych przez Polskę traktatów międzynarodowych pod kątem interesów gospodarczych, zwłaszcza ekspansji na nowe rynki. W tym kontekście jako sukces wskazane zostało otworzenie rynku Singapuru na polską żywność oraz toczące się rozmowy na ten temat z Indiami, Japonią, Wietnamem i Kambodżą.

W części poświęconej bezpośrednio regionowi Azji i Pacyfiku Grzegorz Schetyna wymienił kilka państw o kluczowym znaczeniu: Chiny, Koreę Południową i Japonię, jako naszych strategicznych partnerów, a także Indonezję, Wietnam, Singapur, Tajlandię, Malezję, Filipiny i Mjanmę z państw ASEAN oraz Indie. Dużą rolę do odegrania mają zwłaszcza Chiny, które rozwijają dialog z całym naszym regionem w ramach inicjatywy 16+1. Dodatkowo planowane jest pierwsze posiedzenie Polsko-Chińskiego Komitetu Międzyrządowego pod przewodnictwem ministrów spraw zagranicznych. Wspomniane zostało też trzecie Łódzkie Forum Regionalne Polska-Chiny oraz zostało zakomunikowane podjęcie decyzji o otwarciu konsulatu w Chengdu. W zakresie współpracy z Indiami jako dwie najbardziej obiecujące branże wymieniono energetykę i górnictwo, poinformowano również o przygotowaniach do kolejnej misji gospodarczej w tym państwie, która miałaby się odbyć jeszcze w tym roku. Japonia, Nowa Zelandia, Australia, a także Tajwan zostały wymienione jako demokratyczni partnerzy, którzy posiadają podobne stanowisko jak Polska m.in. wobec wydarzeń na Ukrainie.

Na koniec tej części wystąpienia minister Schetyna zapewnił o aktywnym udziale w wielostronnych formach dialogu – m.in. ASEM (uczestnictwo pani premier Ewy Kopacz) oraz UE-ASEAN. Miałby on się ograniczać nie tylko do sfery gospodarczej, ale także bezpieczeństwa czy kontaktów społecznych.

Źródło: flickr.com, Platforma Obywatelska RP

Źródło: flickr.com, Platforma Obywatelska RP

Po exposé czas na wypowiedź mieli przedstawiciele poszczególnych klubów parlamentarnych oraz posłowie niezrzeszeni. Robert Tyszkiewicz zwrócił uwagę na silne wsparcie pana prezydenta Bronisława Komorowskiego dla rozwijania relacji gospodarczych z państwami europejskimi. Krzysztof Szczerski z kolei skrytykował wystąpienie ministra – m.in. zarzucił, że rząd nie posiada własnego zdania, tylko często realizuje politykę unijną. Jako jeden z przykładów zagadnień, wobec których rząd każdego państwa powinien samodzielnie kształtować własną politykę, podał sytuację w Korei Północnej. Leszek Miller bezpośrednio nie odniósł się do regionu Azji i Pacyfiku, ale wśród pięciu wymienionych przez niego priorytetów dla polityki zagranicznej Polski trzy można z nim powiązać: budowę profesjonalnej dyplomacji gospodarczej, odbudowę pozycji w krajach rozwijających się oraz stosowanie polityki pragmatycznej, a nie „idealistycznej i mesjanistycznej”. Tadeusz Iwiński obszernie mówił o potrzebie rozwoju relacji z Chinami, Indiami, Japonią i innymi państwami azjatyckimi, zaproponował również powrót do oficjalnych konferencji naukowo-politycznych na temat dialogu między cywilizacjami. W podobnych duchu wypowiedział się Stefan Niesiołowski. Do tego jako przewodniczący Polsko-Tajwańskiego Zespołu Parlamentarnego zwrócił uwagę, że w Polsce umieszczono inwestycje tajwańskie o wartości 200 mln dolarów, co przełożyło się na utworzenie 5 tys. miejsc pracy. Poprosił również ministra Schetynę o wzmożenie prac nad umową o unikaniu podwójnego opodatkowania z Tajpej, co zwiększyłoby wzajemne relacje gospodarcze. O tę kwestię pytał również Marcin Święcicki. Zwrócił uwagę, że inwestycje tajwańskie w każdym z pozostałych państw Grupy Wyszehradzkiej są większe niż w Polsce. Dodatkowo Tajwan, z uwagi na swoje bliskie związki gospodarcze z Chinami kontynentalnymi, może być miejscem, gdzie polskie spółki mogłyby szukać partnerów do wejścia na rynek chiński. W odpowiedzi szef MSZ zapewnił, że prace nad stosownym prawem są prowadzone, jednak potrwają jeszcze kilka miesięcy.

Po otwarciu konferencji „Polska-Indie. W stronę efektywnego modelu dyplomacji gospodarczej?” w Sejmie (pierwsze oficjalne przemówienie) oraz ubiegłorocznym exposé tegoroczne wystąpienie Grzegorza Schetyny jest kolejnym dowodem na to, że jest to najbardziej ukierunkowany na region Azji i Pacyfiku minister spraw zagranicznych RP po 1989 roku. Szczególnie dużą rolę przykłada do relacji z Chinami, co wydaje się zrozumiałe. Zabrakło jednak więcej bezpośrednich odniesień do takich państw jak Korea Południowa czy Japonia, gdzie zaledwie kilka tygodni wcześniej prezydent Komorowski i premier Abe zgodnie przyznali, że relacje między naszymi państwami osiągnęły poziom strategicznego partnerstwa. Zabrakło również wspomnienia chociażby o Pakistanie czy Bangladeszu – dwóch kolosach demograficznych, które może i są ubogie, ale nie oznacza to, że relacje z nimi nie mogą przynosić korzyści gospodarczych. Udowodnił to chociażby Xi Jinping – podczas swojej niedawnej wizyty w Pakistanie podpisał umowy o wartości 46 mld dolarów. Oczywiście Polska nie ma takich możliwości, ale nawet 1% tej kwoty byłby dobrym początkiem dla zdynamizowania kontaktów z tym państwem. Brakuje też informacji na temat relacji z poszczególnymi państwami ASEAN – różnią się one między sobą gospodarczo, demograficznie i kulturowo, więc samo wymienienie ich po przecinku jako ważnych partnerów niewiele mówi o priorytetach polityki zagranicznej Polski wobec regionu Azji Południowo-Wschodniej. Dobrze, że minister Schetyna poruszył temat placówek w regionie. Co prawda informacje o możliwości otworzenia konsulatu w Chengdu już od pewnego czasu padały z ust przedstawicieli rządu RP, ale po raz pierwszy został użyty czas przeszły dokonany („podjąłem decyzję”). Zabrakło jednak informacji o tym, na jakim etapie jest powoływanie zapowiedzianych ambasadorów wizytujących w Mongolii i na Filipinach. Do tej pory sejmowa Komisja Spraw Zagranicznych pozytywnie zaopiniowała kandydaturę Michała Łabendy na ambasadora wizytującego w Mongolii, nic jednak nie wiadomo o tym, kto miałby reprezentować interesy RP w Manili.

Sama debata przeprowadzona po exposé była jednak trochę rozczarowująca. Tylko kilku z łącznie 50 wypowiadających się posłów poruszyło w jakimkolwiek stopniu temat relacji Polski z państwami Azji i Pacyfiku. Szczególnie dużo czasu poświęcili na to posłowie Stefan Niesiołowski, Marcin Święcicki oraz znany z zainteresowania tematami azjatyckimi Tadeusz Iwiński. Zadziwiająco dużo miejsca poświęcono Tajwanowi. Posłowie kilku mniejszych klubów w ogóle nie odnieśli się do naszej dyplomacji w regionie, jednak mogło to wynikać z charakteru debaty. Była to tzw. debata średnia, w której każdy klub ma ograniczoną liczbę minut do wykorzystania przez jego posłów (PO – 105, PiS – 70, PSL – 23, SLD – 21, ZP – 12, RP – 9). Przedstawiciele mniejszych klubów, skupiając się na sprawach UE i naszych wschodnich sąsiadach, mogli po prostu nie mieć czasu na przedstawianie ich wizji strategii wobec Chin, Indii czy innych państw regionu.

Podsumowując, można powiedzieć, że Azja-Pacyfik to obszar coraz bardziej zauważany w MSZ. Warto jednak pamiętać, że wybory już za kilka miesięcy i żadne radykalne kroki dynamizujące nasze działania w regionie nie zostaną podjęte. Miejmy nadzieję, że tendencja się utrzyma w kolejnej kadencji Sejmu, bez względu na to, jaki będzie układ rządowy. W końcu, jak zauważył minister Schetyna, udział w globalnym obiegu gospodarczym, którego ważną częścią jest Azja Wschodnia, może zapewnić dodatkowy impuls rozwoju dla Polski, zwłaszcza gdy Bruksela już nie będzie tak hojna.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
A. Brona: Wątki azjatyckie w wystąpieniu ministra Schetyny Reviewed by on 28 kwietnia 2015 .

23 kwietnia 2015 roku minister Grzegorz Schetyna po raz drugi przedstawił informację rządu o priorytetach polityki zagranicznej Polski. Odbyło się to niecałe pół roku po poprzednim tzw. exposé, które jak żadne inne wystąpienie ministra spraw zagranicznych w Sejmie RP po 1989 roku podkreślało znaczenie relacji z państwami Azji i Pacyfiku. Jak wygląda wizja polityki państwa

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź