Artykuły,Publicystyka

A. Brona: Przebieg i ocena wizyty Bronisława Komorowskiego w Japonii

W dniach 26-27 lutego prezydent Bronisław Komorowski przebywał z wizytą w Japonii. Spotkał się z Cesarzem, otworzył forum gospodarcze, odwiedził japoński parlament oraz przeprowadził rozmowy z premierem Shinzō Abe. Ukuł również nowe żartobliwe określenie szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego…

Początkowo wizyta miała odbyć się 25-28 listopada ubiegłego roku. Została jednak nagle przełożona przez stronę polską z uwagi na atmosferę wokół działań PKW podczas wyborów samorządowych. Znalezienie nowego terminu w miarę dogodnym czasie dla obu stron wymusiło skrócenie pobytu pary prezydenckiej w Japonii o dwa dni, zrezygnowano także z wizyty w Kioto, ograniczając się do stolicy państwa.

W trakcie konferencji prasowej przed odlotem prezydent Bronisław Komorowski zadeklarował, że w trakcie jego wizyty ogłoszone zostanie strategiczne partnerstwo między Polską i Japonią, na kształt tego z Chińską Republiką Ludową w 2011 r. i Republiką Korei w 2013 r. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że termin „strategiczne partnerstwo” w kontekście stosunków między Polską a Japonią pojawił się już w 2003 r., w podpisanym przez Leszka Millera i Junichiro Koizumiego dokumencie „Ku strategicznemu partnerstwu miedzy Polską a Japonią”. Jednak zgodnie z interpretacją polskiego MSZ-u 12 lat temu została wyłącznie wyrażona intencja utworzenia strategicznego partnerstwa.

Po przylocie para prezydencka odbyła audiencję u Cesarza Japonii Akihito oraz Cesarzowej Michiko. Razem spotkali się także ze studentami i kadrą profesorską Wydziału Polonistyki Tokijskiego Uniwersytetu Studiów Międzynarodowych. Poza tym pan prezydent spotkał się z przewodniczącym Izby Reprezentantów Maasaki Yamazakim oraz zwiedził salę obrad, z której relacje zdominowały przekaz medialny. Słowom „chodź szogunie” i rzekomemu skakaniu po krześle przewodniczącego, które ostatecznie okazało się wejściem na podest używany przy robieniu okolicznościowych zdjęć, poświęcono więcej czasu antenowego i papieru niż jakiemukolwiek innemu aspektowi tej wizyty państwowej. Natomiast pierwsza dama wraz z Akie Abe odwiedziła sierociniec Fukudenkai, w którym schronienie swego czasu znalazło ok. 400 potomków Sybiraków.

Warto zwrócić uwagę na silny wymiar gospodarczy wizyty. Prezydentowi towarzyszyło 50 delegacji przedsiębiorstw z branży m.in. spożywczej, logistycznej, transportowej, budowlanej i kolejowej. Jeszcze przed wylotem określone zostały główne cele wizyty w zakresie gospodarczym: promowanie eksportu, zwłaszcza rolno-spożywczego, oraz uzyskanie dostępu do nowych technologii, m.in. w zakresie gazyfikacji węgla. Pierwszego dnia odbyło się „Seminarium biznesowe nt. japońskiego rynku” podzielone na dwie części – seminaryjną z wykładami o japońskim rynku, kulturze biznesowej, tzw. abenomice i usługach oferowanych przez JETRO (Japan External Trade Organization) oraz sesję spotkań polskich i japońskich przedsiębiorców. To spotkanie przyciągnęło 70 japońskich gości. Następnego dnia prezydent Komorowski otworzył „Polsko-Japońskie Forum Gospodarcze”, w którym wzięło udział 250 japońskich gości oraz 120 Polaków. Oba spotkania zostały zorganizowane przez PAIiIZ oraz WPHiI Ambasady RP w Tokio przy współpracy z JETRO, a ich moderatorem był Sławomir Majman, prezes PAIiIZ.

Najważniejszą częścią wizyty było spotkanie z premierem Shinzō Abe. Po bilateralnych rozmowach odbyła się wspólna konferencja prasowa, w trakcie której obaj politycy zgodnie przyznali, że relacje polsko-japońskie osiągnęły status strategicznego partnerstwa. Dodatkowo padło ważne sformułowanie z ust premiera Japonii: „Absolutnie nie ma przyzwolenia dla rodzących się zbrojnych fundamentalizmów ani prób siłowej zmiany status quo”. Można to odnieść zarówno do działalności tzw. państwa islamskiego, jak i sytuacji na Ukrainie. Innymi poruszanymi w trakcie tego spotkania tematami była współpraca kulturalna oraz negocjowana umowa o wolnym handlu pomiędzy Unią Europejską a Japonią. Został także podpisany dokument ustanawiający program „pracuj i zwiedzaj” w Japonii dla obywateli Rzeczypospolitej.

Źródło: Wikimedia Commons

Źródło: Wikimedia Commons

Po zakończeniu wizyty zostało opublikowane Wspólne Oświadczenie Polski i Japonii zatytułowane „Budując Ramy dla Strategicznego Partnerstwa na rzecz wolności, wzrostu i solidarności”. Można w nim znaleźć m.in. intencje utworzenia regularnych mechanizmów konsultacji: politycznych na szczeblu wiceministrów, pomiędzy ministerstwami obrony (jako jeden z tematów wymieniona została obrona przeciwrakietowa), szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego i jego japońskim odpowiednikiem oraz regularnych spotkań grup parlamentarnych. W części gospodarczej główny nacisk został położony na współpracę w energetyce – zarówno w technologii związanej z wykorzystaniem węgla, jak i energii atomowej. W zakresie współpracy europejskiej i międzynarodowej obie strony wyraziły swój pozytywny stosunek do negocjowanych umów o wolnym handlu/partnerstwie ekonomicznym oraz o strategicznym partnerstwie pomiędzy Unią Europejską a Japonią. Zostało także zadeklarowane wspólne przekonanie o potrzebie gruntowej reformy Organizacji Narodów Zjednoczonych, a zwłaszcza jej Rady Bezpieczeństwa. Ta ostatnia kwestia jednak ewidentnie nie zdominowała rozmów.

Lutowa wizyta prezydenta Bronisława Komorowskiego była istotna z kilku powodów. Przede wszystkim Japonia jest trzecią największą gospodarką na świecie, największym inwestorem z Azji w Polsce, a bilateralna wymiana handlowa osiągnęła ok. 3,5 mld USD w 2013 r. (675 mln eksport, 2,8 mld import). Rozmowa z takim partnerem to obowiązek. Zwłaszcza w świetle prognoz, według których polski eksport do 2020 r. wzrośnie o 55%, z czego większość tego wzrostu ma przypadać na rynki pozaeuropejskie. Po drugie, zainicjowany został ważny dialog w sprawach bezpieczeństwa. Z jednej strony jest to możliwość konsultacji w sprawie konfliktu na Ukrainie – warto przypomnieć, że Japonia przyłączyła się do sankcji nałożonych na Rosję oraz toczy z tym państwem spór terytorialny o Wyspy Kurylskie. Z drugiej strony, we „Wspólnym Oświadczeniu” wyrażona została chęć konsultacji w zakresie obrony przeciwrakietowej. Może to zwiastować zainteresowanie Japonii udziałem, w ograniczonym zakresie, w procesie modernizacji polskich sił zbrojnych, zwłaszcza w programie „Wisła”. Po trzecie, podniesienie relacji do poziomu strategicznego partnerstwa uzupełniło ramy współpracy z najważniejszymi partnerami Polski w Azji Wschodniej. Posiadanie takiego statusu z trzema rywalizującymi ze sobą potęgami (Chiny, Korea Pd., Japonia) pozwala na znalezienie w regionie partnera wobec każdego problemu międzynarodowego, przed jakim stanie Polska.

Jest jednak kilka kwestii, które świadczą o tym, że wizyta mogła być bardziej udana. Przede wszystkim nagłe odwołanie spotkania w listopadzie. Doszło do kuriozalnej sytuacji, gdy japońskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych 20 listopada ogłosiło w notce prasowej, że Prezydent Polski złoży wizytę, po czym 21 listopada zakomunikowało jej odwołanie. Sytuacja w kraju była dość poważna, nie oznacza to jednak, że wielomiesięczna praca wielu ludzi przygotowujących wyjazd (po stronie polskiej i japońskiej) powinna być zarzucana, zwłaszcza, że mówimy o relacjach z naszym strategicznym partnerem. Po drugie, aspektowi gospodarczemu brakowało niejako „wisienki na torcie”. Do mediów nie przedarła się informacja o podpisaniu chociażby jednego kontraktu w trakcie forum gospodarczego. W Pekinie w 2011 r. udało się zaprezentować ramowy kontrakt uzyskany przez KGHM o wartości 3,5 mld USD. Przypominanie w trakcie tegorocznej wizyty, że największa polska inwestycja zagraniczna, czyli otworzenie kopalni Sierra Gorda w Chile, to przedsięwzięcie polsko-japońskie jest jedynie substytutem takiej wisienki. Ostatnią sprawą jest współpraca wojskowa. Warto by było zaprosić Japonię do konsultacji w zakresie nie tylko obrony przeciwrakietowej, ale także w sprawie rozbudowy polskiej marynarki. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na Australię, gdzie debatuje się właśnie nad programem wymiany całej floty łodzi podwodnych, a japońskie jednostki są wskazywane jako jedna z możliwości zakupu. Poza tym zawsze warto korzystać z doświadczeń kraju wyspiarskiego w zakresie rozbudowy sił morskich, zwłaszcza jeżeli marynarka tego państwa prezentuje tak wysoki poziom.

Ostatecznie wizyta prezydenta Bronisława Komorowskiego w Tokio nie była idealna, ale okazała się niezwykle ważna. Bez wątpienia przyczyni się do intensyfikacji relacji polsko-japońskich. Szkoda tylko, że jedyne za co zostanie zapamiętana, to żartobliwe określenie szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego i afera z krzesłem, którego nie było. Efekt Słońca Peru w pełnej krasie.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
A. Brona: Przebieg i ocena wizyty Bronisława Komorowskiego w Japonii Reviewed by on 20 marca 2015 .

W dniach 26-27 lutego prezydent Bronisław Komorowski przebywał z wizytą w Japonii. Spotkał się z Cesarzem, otworzył forum gospodarcze, odwiedził japoński parlament oraz przeprowadził rozmowy z premierem Shinzō Abe. Ukuł również nowe żartobliwe określenie szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego… Początkowo wizyta miała odbyć się 25-28 listopada ubiegłego roku. Została jednak nagle przełożona przez stronę polską z

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

KOMENTARZE: 1

  • Moze po prostu warto podlinkowac opiniowane dokumenty, jako best practice na koniec artykulu.

    Po wizycie Leszka Millera:
    mofa.go.jp/region/europe/poland/joint0308.html

    Po wizycie Bronisława Komorowskiego:
    mofa.go.jp/files/000069289.pdf

    Cwiczenie z gatunku znajdz roznice kazdy przeprowadzi sam. Slowa klucze: expressed, shared, reaffirm, underlined. :)

    Za 12 lat kolejne joint-statement z opisem wydarzen biezacych i tymi samymi zapewnieniami, potwierdzeniami, życzeniami i tak dalej. W takim tempie droga do strategicznego partnerstwa moze sie okazac bardzo dluga, nawet na tyle, ze bedzie to strategicznie bez znaczenia. :)

Pozostaw odpowiedź