<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Piotr Czerwiński: Moda czy dziejowa konieczność? Dlaczego warto uczyć się chińskiego?</title>
	<atom:link href="http://www.polska-azja.pl/2010/02/21/piotr-czerwinski-moda-czy-dziejowa-koniecznosc-dlaczego-warto-uczyc-sie-chinskiego/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.polska-azja.pl/2010/02/21/piotr-czerwinski-moda-czy-dziejowa-koniecznosc-dlaczego-warto-uczyc-sie-chinskiego/</link>
	<description>Biznes i ekonomia w Azji. Wiadomosci, informacje, badania, artykuły, raporty i analizy. Azja - Chiny, Indie, Indonezja, Korea, Wietnam, Malezja, Tajwan, Tajlandia, Filipiny, Singapur, Hong Kong</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Feb 2012 06:14:17 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Wiesław Pilch</title>
		<link>http://www.polska-azja.pl/2010/02/21/piotr-czerwinski-moda-czy-dziejowa-koniecznosc-dlaczego-warto-uczyc-sie-chinskiego/comment-page-1/#comment-7324</link>
		<dc:creator>Wiesław Pilch</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 May 2011 09:14:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.polska-azja.pl/?p=24133#comment-7324</guid>
		<description>Proszę o kontakt mailowy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Proszę o kontakt mailowy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Zyggi</title>
		<link>http://www.polska-azja.pl/2010/02/21/piotr-czerwinski-moda-czy-dziejowa-koniecznosc-dlaczego-warto-uczyc-sie-chinskiego/comment-page-1/#comment-7315</link>
		<dc:creator>Zyggi</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 May 2011 07:01:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.polska-azja.pl/?p=24133#comment-7315</guid>
		<description>OK, ale co to ma wspólnego z Chinami? Z Chin Pan (Pani?) je sprowadza? :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>OK, ale co to ma wspólnego z Chinami? Z Chin Pan (Pani?) je sprowadza? <img src='http://www.polska-azja.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: systemy solarne</title>
		<link>http://www.polska-azja.pl/2010/02/21/piotr-czerwinski-moda-czy-dziejowa-koniecznosc-dlaczego-warto-uczyc-sie-chinskiego/comment-page-1/#comment-7313</link>
		<dc:creator>systemy solarne</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 May 2011 06:34:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.polska-azja.pl/?p=24133#comment-7313</guid>
		<description>Mój system solarny dostarcza energii, która latem całkowicie ograniczyła zużycie prądy! Zainstalowane są dwa kolektory próżniowe i planuję jeszcze dokupić jeden panel. Zimą wydajność jest mniejsza ale i tak jestem zadowolony.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mój system solarny dostarcza energii, która latem całkowicie ograniczyła zużycie prądy! Zainstalowane są dwa kolektory próżniowe i planuję jeszcze dokupić jeden panel. Zimą wydajność jest mniejsza ale i tak jestem zadowolony.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: wute</title>
		<link>http://www.polska-azja.pl/2010/02/21/piotr-czerwinski-moda-czy-dziejowa-koniecznosc-dlaczego-warto-uczyc-sie-chinskiego/comment-page-1/#comment-6551</link>
		<dc:creator>wute</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 Apr 2011 16:43:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.polska-azja.pl/?p=24133#comment-6551</guid>
		<description>Biznes prowadziłem do roku 2005.
Rozumiem, że jest to wybór polityczny a nie etniczny, ponie-
waż etnicznie nadal pozostaną Han.

Podobny problem występuje też w Korei. Kiedyś rozmawia- łem z Koreańczykami, którzy stwierdzili, że u nich w republi- ce Korei już większość ludzi też nie chce zjednoczenia. Jednak nadal uważają się za Koreańczyków i nie odmawiają tego też miana braciom z Północy.
PS.
Ostatnio na pewnym sympozjum poświęconym setnej
rocznicy rewolucji 1911 r. spotkałem przemiłą dziewczynę,
doktorantkę na UW, która przedstawiła się jako: Chinka
z Tajwanu. Była ona jak najbardziej realna.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Biznes prowadziłem do roku 2005.<br />
Rozumiem, że jest to wybór polityczny a nie etniczny, ponie-<br />
waż etnicznie nadal pozostaną Han.</p>
<p>Podobny problem występuje też w Korei. Kiedyś rozmawia- łem z Koreańczykami, którzy stwierdzili, że u nich w republi- ce Korei już większość ludzi też nie chce zjednoczenia. Jednak nadal uważają się za Koreańczyków i nie odmawiają tego też miana braciom z Północy.<br />
PS.<br />
Ostatnio na pewnym sympozjum poświęconym setnej<br />
rocznicy rewolucji 1911 r. spotkałem przemiłą dziewczynę,<br />
doktorantkę na UW, która przedstawiła się jako: Chinka<br />
z Tajwanu. Była ona jak najbardziej realna.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: PZ</title>
		<link>http://www.polska-azja.pl/2010/02/21/piotr-czerwinski-moda-czy-dziejowa-koniecznosc-dlaczego-warto-uczyc-sie-chinskiego/comment-page-1/#comment-6531</link>
		<dc:creator>PZ</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 Apr 2011 09:07:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.polska-azja.pl/?p=24133#comment-6531</guid>
		<description>Ciekawe obserwacje Panie Damianie. Jesli chodzi o zwiekszajaca sie asertywnosc Chinczykow to z mojego doswiadczenia takze moglem to zaobserwowac, wiec tutaj sie z Panem zgadzam. Dla mnie osobiscie nie byl to jakis problem, gdyz przyznam ze sa nacje ktore te asertywnosc potrafia prezentowac w duzo bardziej demonstracyjny sposob. Natomiast na ile wynika to z charakteru indywidualnej osoby, a na ile kulturowego aspektu, tego nie potrafie do konca okreslic. Na przyklad swietnie rozmawia mi sie w moich biznesowych kontaktach z Japonczykami, ktorzy sa bardzo uprzejmi (bez wzgledu na wiek), podobnie z Kanadyjczykami (to podaje dla przykladu). Jesli chodzi o Malezje, to trzymanie sie Chinczykow w swoim gronie ma podloze historyczne, ale tez uwarunkowania obecne. Jak sam Pan napisal nie sa mile widziani przez rodowitych Malajow (i tak rzeczywiscie jest), wiec nie ma sie co dziwic, ze trzymaja sie razem. Natomiast nic nie wspomina Pan o istnieniu w konstytucji Malezji statusu &quot;bumiputra&quot;, ktory jawnie preferuje w wielu aspektach socjo-ekonomicznych Malajow kosztem innych grup etnicznych, nie tylko Chinczykow, ale takze Indusow (ktorych to Malajowie tez nie daza sympatia).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ciekawe obserwacje Panie Damianie. Jesli chodzi o zwiekszajaca sie asertywnosc Chinczykow to z mojego doswiadczenia takze moglem to zaobserwowac, wiec tutaj sie z Panem zgadzam. Dla mnie osobiscie nie byl to jakis problem, gdyz przyznam ze sa nacje ktore te asertywnosc potrafia prezentowac w duzo bardziej demonstracyjny sposob. Natomiast na ile wynika to z charakteru indywidualnej osoby, a na ile kulturowego aspektu, tego nie potrafie do konca okreslic. Na przyklad swietnie rozmawia mi sie w moich biznesowych kontaktach z Japonczykami, ktorzy sa bardzo uprzejmi (bez wzgledu na wiek), podobnie z Kanadyjczykami (to podaje dla przykladu). Jesli chodzi o Malezje, to trzymanie sie Chinczykow w swoim gronie ma podloze historyczne, ale tez uwarunkowania obecne. Jak sam Pan napisal nie sa mile widziani przez rodowitych Malajow (i tak rzeczywiscie jest), wiec nie ma sie co dziwic, ze trzymaja sie razem. Natomiast nic nie wspomina Pan o istnieniu w konstytucji Malezji statusu &#8222;bumiputra&#8221;, ktory jawnie preferuje w wielu aspektach socjo-ekonomicznych Malajow kosztem innych grup etnicznych, nie tylko Chinczykow, ale takze Indusow (ktorych to Malajowie tez nie daza sympatia).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

