Co skłoniło ją do napisania tej książki, jaką rolę odgrywają pisarze w życiu publicznym Korei Południowej, kto pisze lepsze ksiązki w Korei, kobiety czy mężczyźni? Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Jo Kyung-Ran, autorką powieści Smak języka, której polska premiera nastąpi w czwartek.
1. Co zainspirowało Cię do napisania powieści „Smak języka”?
Jedzenie, miłość, wiara w sprawy najprostsze, młodość i mężczyzna – to były moje największe problemy, zanim skończyłam trzydzieści lat. Kiedy zadebiutowałam jako powieściopisarka, napisałam o tym książkę.
2. Poza akcją i dość szokującym zakończeniem, znajdziemy w książce przepisy, opisy wyszukanych potraw, przypraw. Umiesz gotować?
Od siódmego roku życia! Byłam najstarszym dzieckiem w rodzinie i musiałam pomagać mamie w kuchni. Czasami tylko używałam innych składników niż ona, bo uważałam, że tak będzie lepiej…
3. Jakie potrawy, które opisujesz w „Smaku języka”, cenisz sobie najbardziej?
Chleb, piwo, wino i sałatki. Dziś nie przepadam za jedzeniem tak jak kiedyś. Przestałam lubić mięso. Nawet wieprzowinę i jagnięcinę. Dzięki temu nie mam problemu z jedzeniem gdziekolwiek się znajdę na świecie. Wszędzie mają chleb i piwo, które mi smakują.
4. Długo trwało zanim zdecydowałaś się zostać pisarką?
Prawie sześć lat. Kiedy skończyłam szkołę średnią, nie wiedziałam czy uczyć się dalej czy iść do pracy. Czytałam więc książki. Żadnych przyjaciół, zajęć. I wreszcie odkryłam – powinnam zostać poetką. Poszłam na uniwersytet mając 26 lat. Jednak na studiach moja profesorka i znana w Korei poetka powiedziała mi, że nie nadaję się do pisania wierszy. Lepiej, żebym zajęła się powieścią. Miała rację.
5. Dlaczego ciągle jesteś pisarką?
Sama zadaję sobie to pytanie. Już od dziewięciu lat, od kiedy zaczęłam publikować swoje powieści. Nie robię tego dla pieniędzy czy sławy. Pewnie nigdy nie odpowiem sobie na to pytanie. Musze pisać i tyle.
6. Co sukces oznacza dla ciebie?
To, że mogę spokojnie pisać. Nie muszę pracować, żeby zarobić na utrzymanie tylko zajmować się tym, co kocham. I żyć z tego.
7. Jak przygotowujesz się do napisania powieści?
Nie robię nic nadzwyczajnego. Słucham tego, co mówią ludzie, co myślą. Czytam, słucham muzyki. W tych prostych czynnościach znajduję inspiracje, historię, która mnie porusza.
8. Czy w Korei opinia publiczna liczy się z pisarzami?
Bardzo. Wielu znanych pisarzy ma swoje felietony w wysokonakładowych gazetach i tygodnikach. Tam mają szanse wyrazić opinię na temat problemu, który jest właśnie dyskutowany. Ludzie czytają ich. Chcą wiedzieć co taki autorytet ma do powiedzenia na jakiś kontrowersyjny temat.
9. Kto w twoim kraju lepiej pisze – kobiety czy mężczyźni?
W Korei jest tyle samo kobiet i mężczyzn, którzy piszą świetne książki. Ale szczerze mówiąc kobiety są bardziej wytworne i… popularne. Wcale nie żartuję.
10. Kogo uznajesz za swoich mistrzów?
Kocham Franza Kafkę i Milana Kunderę. Bardzo cenię Bruno Schulza.
Z Jo Kyung-ran rozmawiała Ewa Gajewska
Cały wywiad z autorką książki na stronie WWW smakjezyka.pl
Patronat medialny: Radio Kolor, Onet.pl, Polska-azja.pl
Ostatnie 5 artykułów napisanych przez admin
- P. Behrendt: Kontrakt na japońskie F-35 do końca czerwca? - May 17th, 2012
- Wyniki konkursu!!! - May 17th, 2012
- Wizyta chińskiego ministra obrony narodowej w Polsce - May 16th, 2012
- Pożegnanie bohatera- ostatnia Ziemska Droga Yoshiho Umedy. - May 16th, 2012
- Ankiety dotyczące przyszłości Birmy - May 16th, 2012



Wspaniała kobieta, wyśmienita ksiażka. Połączenie intrygi z kuchnia w nucie dalekiego wschodu. Czego chcieć więcej?